środa, 9 września 2009

wyjazdowo

Za mną weekendowy wypad do Wisły. Zimno, mokro, z lekkimi przebłyskami Słońca. I pierwsze moje grzybobranie :). Przedzieranie się w gąszczu choinek, bliskie spotkania z "trujokami", nieziemski zapach lasu i grzybów.
Już widać pierwsze nieśmiałe kroki jesieni...Zresztą, w górach każda pora roku jest najpiękniejsza, nawet zima :P. Szkoda, że nie podreptaliśmy dłużej, ale wiem, że będą(góry) na mnie zawsze czekać :)

Przede mną upragniony wyjazd na Chorwację. Wyczekane i wytęsknione wakacje. To już będzie drugie spotkanie z Adriatykiem. Nie mogę się doczekać muśnięcia ciepłymi promieniami.

Brak komentarzy: