wtorek, 1 września 2009

aktualności, aktualizacje

No to czas odkurzyć blogasa :)

Jakaś insomnia mnie dopadła, to chyba przez tą wieczorną drzemkę...
1 września...jeszcze pare lat temu ta data, ten dzień budził niechęć, obawy, lęk...był przepaścią pomiędzy odchodzącym latem, a zakradającą się pomiędzy drzewami jesienią...I to prawda, bo i wieczory już chłodne i powietrze ma jakiś inny smak....Nadchodzi Babie Lato...a ja nawet nie zdążyłam posmakować tak naprawdę tego Prawdziwego Lata...A wszystko było w zasięgu ręki, ale czekamy, bo miało być inaczej niż co roku, w większym gronie, głośniej i nasze prawdziwe lato może być i babie :)

Kocham jesień, te kolory, chłodne zapachy pożółkłych liści, skakanie w jesiennym deszczu, krótsze dni, wieczory z ciepłą herbatą i głową pełną wspomnień minionego lata...

btw

j. steczkowska, babie lato

Dziś mam z Tobą tylko kilka snów
Ten pierwszy budzi mnie
Dziwny jest
Jak duch skradasz się do moich ust
Czuję mroźny chłód
Antarktyda w drzwiach
Babie lato za kominem świerszcz
W małym kinie smutny film, nasz film
Napisany na serwetce wiersz
W nim ja, ja i Ty
Dziś mam z Tobą tylko kilka snów
W tym drugim boję się
Zawsze budzi mnie
To w nim widzę jak odchodzisz znów
A ja nie znam słów, by zatrzymać Cię
Babie lato za kominem świerszcz
W małym kinie smutny film, nasz film
Napisany na serwetce wiersz
W nim ja, ja i Ty
Babie lato za kominem świerszcz
W małym kinie smutny film, nasz film
Napisany na serwetce wiersz
W nim ja, ja i Ty
Babie lato za kominem świerszcz
W małym kinie smutny film, nasz film
Napisany na serwetce wiersz
W nim ja, ja i Ty



Brak komentarzy: